Pracodawcy nie lubią Facebooka!

Polskie firmy coraz uważniej przyglądają się temu, co w trakcie pracy wyczyniają w Internecie podwładni. Ze szczególnym naciskiem na korzystanie z serwisów społecznościowych.

„Ujawnij swoją przynależność do firmy. Masz wątpliwości – nie pisz. Pamiętaj, że twoje lokalne wpisy mają globalne znaczenie. Musisz wiedzieć, że internet jest na zawsze” – to niektóre z zasad korzystania z serwisów społecznościowych, które obowiązują pracowników Coca-Coli, także w Polsce, czytamy w GAZECIE WYBORCZEJ.

Nasi pracodawcy korzystają z zachodnich wzorców i wprowadzają obostrzenia. Pracownicy agencji PR Publicon z Wrocławia mają zakaz korzystania z fejsbukowych aplikacji i quizów oraz nie mogą komentować niczego, co nie jest związane z pracą. W pracy bowiem się pracuje – taki odkrywczy regulamin wprowadziła wrocławska agencja.

Z Facebooka pracownik korzystać co prawda może ale lepiej, żeby robił to ostrożnie. Lepiej więc się w firmie nie narażać i w ogóle nie używać portali społecznościowych. Szef Publiconu Szymon Sikorski twierdzi, że to nie ZAMORDYZM tylko „BHP XXI wieku”.

Część polskich firm nie zawraca sobie głów cenzurą i najzwyczajniej w świecie blokuje dostęp do Facebooka, Naszej-klasy, Twittera i innych serwisów społecznościowych. Wtedy pracodawcy mogą być pewni, że podwładni harują zgodnie z zawartą umową a nie obmawiają firmy za plecami.

Okazuje się także, że pracodawcy na Facebooka tracą MILIARDY dolarów rocznie. W Danii FB kosztuje przedsiębiorców 2 mld dol. rocznie, w Australii – 5 mld dol. Gospodarka brytyjska – jak szacuje firma Peninsula – traci na rozrywkach społecznościowych pracowników aż 52 mld dol. rocznie – konstatuje GAZETA.

Post Created 20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search above and press enter to search. Press ESC to cancel.