Społecznościowy kolos przydaje się włoskiej mafii. Mafiozi kontaktują się za pośrednictwem Facebooka; portal służy także do wydawania rozkazów i rozsyłania pogróżek – donosi „Rzeczpospolita”.

Dlaczego członkowie zorganizowanych grup przestępczych przerzucili się na Facebooka? Odpowiedź jest prosta – względna anonimowość. W dobie wszędobylskich podsłuchów telefonicznych komunikowanie się na portalu społecznościowym wydaje się być dla mafiozów wybawieniem. W tłumie blisko miliarda użytkowników czują się jak ryby w wodzie.

Co warte podkreślenia z dobrodziejstw Facebooka pełnymi garściami czerpią zarówno bossowie z Sycylii, Neapolu i Kalabrii, jak i zwykli handlarze narkotyków czy płatni zabójcy.

Zdumieniem może napawać fakt, że włoscy mafiozi zyskują na Facebooku… fanów. Swoje fanstrony mają m.in. Toto Riina, Bernardo Provenzano, Matteo Messina Denaro i Francesco Schiavone.

Sprawdźcie sami wpisując w pasku wyszukiwania nazwiska bossów. Każdy z nich ma co najmniej kilka społecznościowych fanklubów.

Włoscy stróże prawa zaznaczają, że Facebook coraz częściej pomaga w zlokalizowaniu groźnych przestępców; dzięki portalowi funkcjonariusze mogą także bacznie śledzić aktywność mafiozów, którzy pozostają w ukryciu.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.