Temat nie nowy, ale wart przypomnienia. Na Facebooku najbardziej irytują nas ci, którzy ciągle narzekają – wynika z infografiki przygotowanej przez EverSave. Nie lubimy także społecznościowych agitatorów, których poglądy polityczne nam nie odpowiadają.

Mało tego. Mamy obniżoną tolerancją na świeżo upieczonych rodziców publikujących posty na temat swoich pięknych, ślicznych i słodkich dzieci. Nie lubimy także znajomych, którzy chwalą się swoim „perfekcyjnym” życiem.

A może Was irytuje zupełnie co innego? Dajcie znać.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

16 Replies to “Ci wkurzający znajomi z Facebooka

  1. regularnie. i tych co `idą zrobić obiad/kupę`, a także tych co nagle przypominają sobie o fb i wrzucają 10 linków jeden po drugim. no i samozwańcze autorytety

  2. Spamerzy i ci co pomimo próby nawiązania kontaktu, nie odpowiadają. Po co mi taki znajomy który nie chce ze mną pisać. Ważna jest jakość a nie ilość.

  3. a mnie irytują ludzie, którzy wysyłają mi zaproszenia uważając się za moich znajomych, a na ulicy cię nie poznają ;/ po co mi tacy „koledzy”? …także olewam i tyle

  4. Zawsze uważałam, że takie portale są dla pogubionych duszyczek, które nie mają możliwości rozwijania znajomości w realu lub mają podniesiony poziom pozowania na kogoś, kim nie są. Tworza sobie listę przyjaciół i znajomych, których nie mają. Do pogadania o tym, co teraz słuchają, jakiegoś wariata czy hobbystę znajda, ale jak spytaja o prawdziwą rade gdzie znaleźć pracę czy jak wyjść z doła – już nie.

  5. A ja nie mam konta ani na fb ani na Nk, bo mnie irytowala sama mysl o zwirtualizowaniu sfery publicznej. Znajomy = link, przyjaciele = tagi i numery, odwiedze kumpla = odswieze witryne, dla tego mnie tam nie znajdziecie , a jak chce ktos pogadac, to zapraszam do parku, pub-u albo i nnego miejsca majacego realny punkt odniesienia na mapie Polski.

  6. jejku ale wam ten fb wlazł za skórę Wam tzn fejsikowi. Non stop o nim piszecie hehehehehhe TRZEBA UMIEĆ KORZYSTAĆ 🙂 a do gościa powyżej, nie wiem czy w dzisiejszych czasach ktoś ma czas na osobiste odwiedziny poza świętami itp, chyba że jest bezrobotny.

  7. a mnie wkurzaja tylke te glupie gierki typu-pytanie:czy przespalbys/labys sie z PanemX ?po co to pytam? czasem na FB mozna poznac kogos z tej innej strony 🙂

  8. a ja nie mam facebooka i żyje. tylko frajerzy żyją w tym wirtualnym świecie i potem sobie w łeb strzelają czy skaczą z dachów jak ktoś kogoś postraszy. albo jak da sobie status związku to się mokro robi w kroczu. żenada i wstyd

  9. O tak – świeżo upieczeni rodzice są naprawdę irytujący – dzień bez wrzucenia zdjęcia swojego bachora na nocniku, w łóżku itp. to dla nich dzień stracony. Na szczęście na fb rzadziej się to spotyka – częściej na nk. A tam już praktycznie nie wchodzę, bo to już zaczyna być nudne. Niektórzy wrzucają nawet zdjęcie bachora do ikony swojego profilu – to już całkowite przegięcie.

  10. Żenujące jak ludzie żyją tym portalem Ściemniają dowartościowują się masakra Też nie mam i nie posiadam fb dobrze mi z tym

  11. Jakbyście nie czytali bzdur ,które o sobie piszą to by nie produkowali się.Zawsze każdy debil ma swoją grupe fanów,choćby jednego ,który czyta jego wywody.Konto na fb posiadam ,nigdy nic nie pisałam poza standardowymi danymi,na inne konta nie wchodzę i nie czytam.

  12. WY kur*y a nażekata a ku***a sami się tak zachowujeta haha ZAL i pisze po wiesniacku bo to fajnie się pisze a FACEBOOK jest zaj****isty i tyle Pozdro Dla zioma 😀 ktury to wszystko zrobił;*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.