Obok telefonu, e-maila i tradycyjnej poczty Facebook stał się akceptowalnym narzędziem komunikacji. Dlaczego ponad 800 mln ludzi na całym świecie ma bzika na punkcie popularnej społecznościówki? Na to pytanie odpowiadają naukowcy z Boston University (USA).

Ashwini Nadkarni i Stefan G. Hofmann dowodzą, że Facebook jest doskonałą formą zaspokajania dwóch potrzeb: przynależności i autoprezentacji. Potwierdza to w rozmowie z serwisem kafeteria.pl Paula Góralska, psycholog z Łodzi:

„Osoba zagrożona uzależnieniem od internetu odnajduje tam zaspokojenie potrzeb, które sprawiają mu trudność w realnym świecie, dlatego też Facebook jako podtyp uzależniania od internetu spełnia doskonale to kryterium. Jest idealną formą zaspokojenia potrzeb przynależności, bliskości, przyjaźni czy więzi z innymi (choć są one często pozorne) dla osób, które mają z tym problem w kontakcie bezpośrednim. Niską samoocenę czy nieśmiałość łatwiej jest pokonywać w kontakcie pośrednim, co może powodować podatność na tego typu uzależnienie” – mówi Góralska.

Z tym spełnianiem potrzeby autoprezentacji należy jednak uważać. Facebook zachęca bowiem do narcyzmu. Kreowanie wirtualnej osobowości może stać się obsesją. Całe szczęście, że według amerykańskich psychologów narcyzm nie jest już jednostką chorobową, która wymaga leczenia psychiatrycznego. Zaoszczędzimy zatem na psychotropach.

Kiedy użytkownik Facebooka powinien iść na odwyk? Nad podjęciem leczenia należy się zastanowić wówczas, gdy aktualizujemy status w trakcie seksu, lub gdy przerywamy intymne igraszki by sprawdzić, co na portalu piszczy. O terapii powinniśmy też pomyśleć wtedy, gdy logujemy się na Facebooku w środku nocy i wstajemy specjalnie po to, by „lajkować”, publikować, pisać i czatować. I jeśli w trakcie wakacji mamy poczucie winy, że jesteśmy offline.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

24 Replies to “Dlaczego uzależniamy się od Facebooka?

  1. Od fajsbuka uzależniają się słabi ludzie z niskim poczuciem własnej wartości. Dają sobą manipulowac i łatwo im wmówić, że „jeśli nie ma cię na fejsie, to nie istniejesz” – tylko skończony kretyn mógł wymyślić takie durne hasło. Moim zdaniem z takich portali korzystają w większości młodociane prostytutki, lokalne lanserki i lanserzy i osoby, ktore nie mają nic do roboty poza siedzeniem przed komputerem, bo nie mają normalnego życia, więc tworzą sobie marnej jakości substytut.

  2. żydek wymyslil latwy sposob na zarabianie piniedzy 🙂 a ze amerykanie to narod idiotow, latwo dalo im sie wmowic ze musza tam byc 🙂 reszta potoczylo sie jak w dominie 🙂 na szczescie jak widac sa ludzie ktorymfakbook i nasza szkapa sa obojetne i nie korzystaja z tych pseudo dobrodziejstw internetu 🙂

  3. Nie mam tam konta.Ta strzykawka przypomiala mi cos,kiedys bylem uzalezniony od narkotykow kulem sie dwa trzy razy dziennie to dopiero bagno bylo nikomu tego nie zycze.Dzis juz nie mam tego problemu wyleczylem sie dzieki BOGU

  4. @Antyfejsbuk: Pisz co chcesz, a Fejsbuk zaraz bedzie miał miliard użytkowników. Generalizujesz – ponad 800 mln ludzi to prostytutki i lanserzy? Głupi jesteś.

  5. To najwieksza kopalnia danych osobowych dla słuzb specjalnych i tym podobnych do tego portalu maja nie ograniczony dostep na dodatek trudno zlikwidowac tam konto. Niestety ćmy to sa ćmy zawsze leca do ognia widocznie jest ich ąż 800 milionow.

  6. szkoda mi was ludzie, nasza klasa, teraz facebook, podnieta na maxa, kazdy ma konto, zamieszcza swoje przemyslenia i siedzi na tej twarzoksiazce marnujac czas. Niestety z racji ze gram w 2 kapelach konto musialem zalozyc, ale bez obaway, zadnych zdjec, dodawania znajomych , tylko interesy

  7. Wybaczcie – ale zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy fuckbooka mają ten sam problem – potrzebę określenia się i wypowiedzi na nie swój temat !!!!! Nadal w mentalności pokutuje przeszłość , że mamy prawo określać ” idiotami ” ludzi którzy mają inny sposób na spędzenie własnego życia . Wypowiedź ” studentki 27″ jest raczej wołaniem o pomoc a nie wypowiedzią o fejsie – wybór potrali jest na tyle duży , że jest pełna WOLNOŚĆ – a Ty kochana przedewszystkim dałaś nam do zrozumienia , że masz poważne problemy emocjonalne z rodziną i znajomymi , no bo któż goni za anonimowością – ludzie którzy się boją , nie umieją stawić imiennie czoła rzeczywistości . Sądzisz , że na portalu studenckim jesteś anonimowa ??? już w założeniu jesteś w błędzie i dowodzisz małej świadomości netu. A co do fuckbooka – każdy ma inną potrzebę – co komu przeszkadza że Krysia pokazuje swoje dziecko – nie masz ochoty nie oglądaj – to bardzo proste rozwiązanie . Nadal nie nauczyliśmy się kożystać z wolności

  8. tak bardzo pieknie napisalas „demokaracja” tylko problem w tym, ze skoro studentka27 chce pozostac anonimowa to jest to jej prawo do wolnosci, ja tez nie lubie sie uzewnetrzniac dlatego nie mam konta na portalach spolecznosciowych, mimo ze wole pozostac anonimowy nie mam problemow emocjonalnych, po prostu nie widze sensu w pisaniu znajomym gdzie bylem na wakacjach czy co nowego kupilem, a to ze ktos pisze o idiotach, kazdy ma swoje zdanie, jedni uzywaja po prostu do komunikacji bo czuja potrzebe kontaktu(jak znajomy z anglii), inni do lansu zeby sie poczuc lepszy i tyle w temacie

  9. To oczywiste. Jak ktos nie radzi sobie w realu to odreagowuje to na FB w wirtualu. Ale taki „wentyl” dla wszelkiego rodzaju osob zakompleksionych jest NIEZBEDNY. Prosta regula „strzez sie NISKICH mezczyzn i BRZYDKICH kobiet” dziala prawie bez wyjatkow. Hitler byl kurduplem, Stalin byl kurduplem, Tacher i Clinton to zdradzane brzydule. O ilez lepiej byloby gdyby swoje kompleksy odreagowaly na FB a nie bombardujac Libie.

  10. na szczescie nie mam facebooka nie potrzebuje tego w prawdzie mam nasza klase ale tylko dlatego zeby miec kontakt ze znajomymi ktrzy mieszkaja daleko a wchodze na nk raz dziennie wieczorem sprawdzam czy jest jakas wiadomosc i tyle nie ma wychodze nie spedzam tam duzo czasu bo mam go zarezerwowany dla rodziny wiec dziwie sie tym copotrafia siedziec na necie calymi dniami

  11. To jest zguba ludzkości, moja córka niedługo dostanie na głowę, a ja jestem bezsilna. Nie wiem, co mam robić

  12. ja tam do fejsa nic nie mam, bardzo dużp podróżuje, mam wielu znajomzch w calej europie, czasami to jedyny sposób, aby się z nimi skontaktowac, choć wole sie spotykać z ludźmi, czasem poprostu nie mam takiej możliwości :/ …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.