Na portalu Marka Zuckerberga pełno jest różnych indywiduów i nie trzeba długo szukać, by natknąć się na prawdziwe oryginały. Wśród naszych znajomych zawsze znajdzie się ktoś, kogo społecznościowa aktywność może irytować.

Oczywiście, że upierdliwego znajomego można przyblokować, rezygnując z prenumeraty jego statusów. Wystarczy przeklikać się na profil delikwenta i w zakładce 'Subskrypcja’ dokonać odpowiednich zmian. Czasem jednak i to nie pomaga, bo hiperaktywny znajomy może zacząć spamować naszą Tablicę. Wówczas jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie reprymenda. Jeśli i to nie pomoże – wirtualnego przyjaciela należy skasować.

Jakich userów warto omijać szerokim ruchem komputerowej myszy? Serwis AllFacebook wyróżnił siedem typów irytujących użytkowników Facebooka. Z przyjemnością Wam je przedstawiamy:

1. Pewniak – to użytkownik, który za wszelką cenę stara się udowodnić, że jest najwspanialszy na świecie. Nigdy nie wiadomo, dlaczego to robi. Można się tylko domyślać, że delikwent ma kompleksy i dlatego zasypuje Facebooka swoimi sexy-fotografiami, na których jest zawsze glamour, trendy i jazzy. Po kilku tygodniach wirtualnego obcowania z pewniakiem można wpaść w furię. Jeśli wśród Waszych znajomych jest jakiś pewniak – pożegnajcie go. Lub przyblokujcie. Niech się mistrz wyszumi. Sam. Na swojej Tablicy.

2. Modniś – dzieli się swoimi przemyśleniami na temat wszelkich nowinek ze świata elektroniki i motoryzacji. Osobnik zdegustowany, któremu zazwyczaj żadna nowość się nie podoba. Skrytykuje najdroższy samochód, wytknie błędy designerom i, co najgorsze, nie zdaje sobie sprawy, że jego przemyślenia nikogo nie interesują. Wszak milczenie jest złotem. Sposób na modnisia – delikatny ban lub całkowita eliminacja.

3. Kolekcjoner znajomych – użytkownik, który nie zna większości swoich znajomych z Fejsa i zbliża się do nieprzekraczalnej granicy 5 tys. przyjaciół. Warto przypomnieć iż z badań nad zachowaniami użytkowników social mediów wynika, że im więcej mają znajomych na portalach społecznościowych, w tym większy samozachwyt popadają. Kolekcjonera znajomych warto zablokować. Niech ich szuka gdzie indziej. Na NK.pl jest większy limit.

4. Wirtualny samobójca – to typ użytkownika, który fatalnie czuje się w otaczającym go świecie. Biedaczysko na wszystko narzeka, czasem nawet wierszem na Facebooku gada. Wirtualny samobójca pławi się w swoim nieszczęściu – bardzo często aktualizuje status na Facebooku a swoja Tablicę ozdabia smutnymi obrazkami. Pewnie, że każdy z nas ma w sobie pokłady empatii, ale jak długo można komuś współczuć i wspólnie z nim zastanawiać się nad sensem życia? Sposób na wirtualnego samobójcę? Ignorować. Nie „lajkować” jego statusów. Jak się wypłacze, to mu przejdzie. Można mu ewentualnie zaproponować wizytę u psychologa. Warunek: Niech płaci za nią sam.

5. Ekshibicjonista – klasyka gatunku. Facebookowicz-ekshibicjonista informuje na Tablicy o wszystkich czynnościach życiowych. Zaczyna od śniadania, potem pisze z toalety, nie omieszka wspomnieć o schabowym na obiad i kłótni w pracy. Tu wystarczy rezygnacja z prenumeraty statusów. Pełna ignorancja.

6. Złamane serce – rozstał się z partnerem/partnerką i nie może tego przeżyć. Opowiada o zerwaniu wszystkim, których złapie na Facebooku. Wyjątkowo irytujący typ zwłaszcza wtedy, kiedy nie jest naszym bliskim znajomym. Jak go spławić? Udawać niewidocznego na czacie, napisać wprost, żeby się odczepił lub zablokować na czas psychicznej rekonwalescencji.

7. Wścibski – żyje życiem innych użytkowników Facebooka. Plotkarz. Przypomina jarmarczną babę, która wie wszystko o wszystkich. Najwyraźniej jego życie jest tak nudne, że musi interesować się egzystencją przyjaciół. Szkoda tylko, że swoje emocje wyraża na Tablicy. Jak potraktować wścibskiego? Warto zacząć od reprymendy. W przypadku braku reakcji – ignorować jego statusy. Znudzi mu się.

Który z wyżej wymienionych typów jest najpopularniejszy na FB? Oceńcie.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

25 Replies to “Kogo unikać na Facebooku?

  1. Cóż, może najlepszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie korzystania z facebook’a i zajęcie się ciekawszymi rzeczami, niż uczestniczenie w tej społeczności i otaczanie się różnorodnymi, dziwnymi ludźmi i wyczytywaniu głupot jakie wypisują… Bo jak dla mnie to większość osób można zaliczyć do conajmniej jednej z powyższych podgrup. Takie obiektywne odczucia, Pozdro.

  2. można powiedzieć że jestem i MODNISIEM I PEWNIAKIEM a znajomych sam usunąłem bo mi tylko zależy na liczbie odsłon rok temu wymyśliłem historię że kocham się w głównej aktorce filmu Juno i wszyscy mnie na zabój odwiedzają oczywiście to są fani z Japonii i Kanady i USA hahaha czytają moje kłamstewka o tej małej i tej Erice Sawajiri jak ja z żadną nie jestem a piszę że tą juno kocham właściwie pisze listy miłosne na mojej stronie i na tą japoneczke nawet nie wiedziałem że mieszkańcy tych trzech państw to są plotkarze nie którzy mi zagrozili że będą dokuczać podczas mistrzostw europy za rok

  3. Należę starszej generacji i nie rozumiem tego zjawiska, pod tytułem „FACEBOOK”. Jeżeli mam komuś coś do powiedzenia,to po prostu kontaktuję się z nim bez pośredników! Komu potrzebny ten cały ekshibicjonizm?! Gdy chcę pogadać z przyjaciółmi, to po prostu umawiam się z nimi, na jakiegoś drinka, czy kawę. Bezpośredniego kontaktu z ludźmi, nie zastąpi żaden „NK”, „FACEBOOK”, czy inny „TWITTER”…

  4. Twierdzę, że fecebook jest jednym wielkim G. Zobaczycie jeszcze jak w przyszłości zostaniecie obryzgani tym obrzydliwstwem. Sreślam go.

  5. A ja nie mam Facebook`a i nigdy nie będę miał.. Mam 25 lat, żadnego konta na portalu społecznościowym, często zapominam telefonu komórkowego.. A i tak znajomi wiedzą jak się ze mną skontaktować.. Na życie uczuciowe też nie narzekam.. Nie mam problemów z samym sobą i nikogo nie muszę nimi zadręczać.. Jestem zwykłym kolesiem.. nikim więcej nikim mniej..

  6. ” LCM A ja nie mam Facebook`a i nigdy nie będę miał.. Mam 25 lat, żadnego konta na portalu społecznościowym, często zapominam telefonu komórkowego.. A i tak znajomi wiedzą jak się ze mną skontaktować.. Na życie uczuciowe też nie narzekam.. Nie mam problemów z samym sobą i nikogo nie muszę nimi zadręczać.. Jestem zwykłym kolesiem.. nikim więcej nikim mniej.. ” – Otóż nie! Jesteś ZDROWYM psychicznie kolesiem, więc wygląda na to, że ewenementem 😉

  7. A ja mam, ale wchodzę jak mi coś naprawdę potrzeba, np z forum grupowego, albo jakieś firmowe nowinki, ewentualnie zniżki i nagrody…. ale to można na palcach u jednej ręki policzyć, tak więc jesli już wejdę na FB to jest raz na 2 tygodnie…

  8. Haaaa świetne problemy – czyli prawdą jest, że media kreują potrzebę, a zaraz obok niej produkt, który takową potrzebę zaspokaja. Te wszystkie problemy fb jak sami widzicie zamiast zniechęcać, powodują to, że ludzie jeszcze bardziej siedzą na tym poronionym portalu – czemu? z ciekawości. Osobiście wypieprzyłem się z fb z dobre 3 miechy temu… uwaga żyje i jest mi dobrze, co więcej… mam więcej czasu do wykorzystania (część z niego poświęcam na sport i życie towarzyskie). Co więcej… nie ciągnie mnie do tego podobna historia była z nk. Polecam wszystkim ceniącym sobie życie w realu i tym co mają tzw „jaja” (także kobiety).

  9. ee tam na czacie dzieje sie podobnie i wszyscy mówia olej to czat . Nikt sie nie zastanowiła, ze na onet czat pojawili sie oszusci i to nieźle zorganizowani jak otoczka z minka ofiary niszczy innych kłamie szantazuje i szkaluje innych przy pomoco ich własnych znajomych. Wiec jesli dzieje sie to tam to trzeba byc swiadomym ,ze podobnie jest w całym necie. Jakos nie uwazam, zeby majac wiele wpisów to przekładało sie na prawdziwe przyjeźnie to kłamstwo iluzja – to tylko zaakceptowane kontakty wiec czy trzeba na siłe wszystkich akceptować ja wybieram tylko kogo chce

  10. pier** o szopenie….Znajomi , kazdy jest inny….Mam i modnisia, mam i zboczeńca, mam i jękałe ..To sa znajomi , kazdy ma inna osobowosc …Te artykuły sa penisa warte

  11. Pi.erdole fejsbóg. Jestem niezależny i jestem z tego dumny. Czego nie można powiedzieć o 80% społeczności potrafiącej korzystać z kompa xD Ilu jest takich jak? Możecie czuć się dumni, że nie jesteście jak wszyscy? Bez tego również można mieć dobrych i zwłaszcza zaufanych znajomych. Zacznijcie w to wierzyć dziki 😀

  12. jak dla mnie najgorsi są ci, którzy odpowiadają na milion pytań ankietowych i zawalają całą ścianę. a jak są w dodatku ekshibicjonistami i pseudofilozofami, to koniec. nie wiem po co mam tego fejsbuka w ogóle. chyba tylko studia (szybki kontakt ze starostą czy innymi osobami) trzyma mnie na tym portalu.

  13. nie mam konta na fejsie ,naszej klasie czy innym gownie i nie mam z tym problemow hehehe pozdrawiam wszystkich posiadaczy tego dziadostwa !!! walcie sie wsiury!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.