Spośród starych, rosyjskich gier elektronicznych, największą popularnością cieszyły się Jajeczka. Gra nazywała się swojsko, bo „Ну, погоди!”, jednak w Polsce mówiło się o niej po prostu „Jajka”. Była niemal niezniszczalna jak smartfon, zatopiona w superodpornej obudowie i wydawała z siebie irytujące dźwięki. Prawdziwy obiekt westchnień niejednego nowoczesnego dzieciaka lat osiemdziesiątych.

Obok „Jajeczek” pojawiały się inne, kultowe gry elektroniczne made in Russia. Były to „Ośmiorniczka”, „Kiełbaski”, wypasiony rajd samochodowy z oszałamiającą, jak na tamte czasy, grafiką i „Biathlon”. To były początki 3D, moi drodzy. Chociaż wyglądały jak ktoś pijany w 3D.

„Wilk i Jajka” to radziecki prekursor World of Warcraft, Counterstrike’a i Red Alerta. Idealny przedmiot na rodzinne obiady, szkolne wycieczki, czy też msze. Nie dajce się omamić amerykańskim imperialistom, którzy będą Wam wmawiać, że to oni wymyślili „Wilka i jajka” – czytamy na oficjalnej stronie fanowskiej legendarnej gry http://www.facebook.com/wilkija… .

Warto przypomnieć, że oprócz Wilka jajeczka łapała też do koszyczka Myszka Miki, która, rzecz jasna, jest facetem. To był model na rynek amerykański.

Nie uwierzycie, ale dziś „Jajeczka” kosztują nawet 100 dolarów – donosi strona fanowska. Grę stworzyła radziecka firma Electronika (Электроника) w 1986 roku. Licznik w grze zerował się po uzyskaniu 999 punktów.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.