W takim tłumie użytkowników każdy się może pogubić. Nie ma tygodnia, w którym media nie donosiłyby o seksskandalach na portalu Marka Zuckerberga – o banach za niegrzeczne publikacje, gwałtach, pedofilach i hakerach, którzy w bezczelny sposób wykorzystują nieuwagę użytkowników Facebooka łasych na erotyczne uniesienia. A po kliknięciu w gorący link okazuje się, że to ściema, że za wyuzdaną fotografią kryje się złodziejska aplikacja, która infekuje „twardziela”.

Polskie media, zarówno elektroniczne jak i papierowe, także chętnie rozpisują się o erotycznych historyjkach z Facebooka wziętych. Postępująca tabloidyzacja nawet najbardziej opiniotwórczych i „mądrych” periodyków każe ich wydawcom pisać o tym, o czym donoszą żądni sensacji Amerykanie i Brytyjczycy. Czasem nawet rzeczeni wydawcy nie podają źródła pochodzenia materiału i tłumaczą anglojęzyczne teksty w najlepsze. Oj, nieładnie. Nieprofesjonalnie. Brzydko. Fe.

Przejdźmy do konkretów. Zdjęcia w bikini to nic w porównaniu z ofertą południowoafrykańskiej gwiazdy porno Palesy Mba, która, przypomnijmy, sprzedaje swoje ciało za pieniądze wszystkim zakochanym w jej wdziękach „lajkerom” i innym internautom https://www.facebook.com/pages/… . Gwiazdka bez skrępowania pisze o swoich seksualnych fantazjach i prowokuje użytkowników Facebooka do erotycznych dyskusji a administratorzy Facebooka ani myślą wyrzucać jej ze swojego podwórka. Bo i za co? Skoro dziewczyna nie publikuje ostrych fotografii to nie ma powodu, by ją eliminować. A to, że wypisuje świńskie teksty, nikogo nie obchodzi. Biznes to biznes.

To była przystawka, bo największym seksskandalem związanym z portalem Marka Zuckerberga było niewątpliwie morderstwo z zimną krwią. Powód? Zazdrość o znajomego z Facebooka. 44-letni Gary Higgs zaatakował partnerkę poznaną na Fejsie. Podczas seksu kobieta wykrzyknęła „Chris, mocniej!”, co rozwścieczyło Gary’ego. Kochanek zaatakował kobietę nożem kuchennym. Zadał jej dwa ciosy – jeden w plecy, drugi w klatkę piersiową. Następnie udusił kablem od budzika.

W kontekście seksskandali na Facebooku nie możemy nie wspomnieć o przypadkach pedofilii. Zwyrodnialców wśród ponad 800 mln aktywnych użytkowników nie brakuje i nigdy nie wiadomo, czy z drugiej strony kabla nie czai się pięćdziesięcioparoletni „Wojtek” w sutannie.

Na początku września br. w ręce sprawiedliwości wpadł wielebny z Berlina, który prowadził na Facebooku intymne rozmowy z 13-letnim chłopcem. Duchowny opowiadał dziecku o swoich skłonnościach biseksualnych i nakłaniał chłopca do odbycia stosunku oralnego. Rozmowy toczyły się na facebookowym czacie. Całe szczęście, że 13-latek nie spotkał się z wielebnym.

Oczywiście, że Facebook nie jest odpowiedzialny za całe zło tego świata i dewianci czyhają także na wszystkich innych, nawet z pozoru najbezpieczniejszych, portalach internetowych. Co z tego, skoro nasze zdjęcia publikowane na popularnym Fejsie mogą być wykorzystane jako wabik na stronach pornograficznych?

Taka niemiła niespodzianka spotkała Charlotte Fielder z Wielkiej Brytanii. Zdjęcie, które kobieta opublikowała na portalu społecznościowym, znalazło się na pornograficznej stronie dla akrotomofilów. Kobieta urodziła się bez lewej dłoni i przez całe życie angażowała się w pomoc charytatywną ludziom, którzy podobnie jak ona, są niepełnosprawni. Na stronie dla seksualnych dewiantów wykorzystano kadr profilowy Brytyjki. Charlotte była na zdjęciu ubrana, ale to wcale nie zniechęciło odwiedzających. Pod fotografią pojawiło się mnóstwo obleśnych komentarzy http://www.fejsik.pl/Zdjecia-z-… .

Facebook to największy na świecie portal społecznościowy, który mądrze konsumowany może przynieść każdemu z nas mnóstwo korzyści. Wertując społecznościową jaskinię nie zapominajmy o tym, że nie jesteśmy w niej do końca bezpieczni. Dbajmy o swoją prywatność i nie dajmy się nabić w butelkę cyber-kryminalistom. Żebyśmy nigdy nie stali się bohaterami seks-afery na FB.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

18 Replies to “Seksskandale na Facebooku

  1. Facebook jest beznadziejny powolny i się wiesza,ma absurdalne zasady prywatności-nie widać tego co trzeba i widać to co nie trzeba-słowem kolejny tandetny niedopracowany bubel który odniósł „sukces” oparty na kłamstwie i oszustwie jak windows,apple itp.

  2. kurde, wszyscy pewnie macie konta na FB, więc skończcie pisać durnoty. nikt wam nie każe siedzieć na tym portalu, ale jak ktoś tam już jest to ok, jego sprawa. poza tym dziwna sprawa: jest tam taka sama polityka prywatności jak np. na nk i nikomu to nie przeszkadza, bo może ukryć to, co chce.

  3. zgodzę się, że FB to oszuści … skoro dostaję zaproszenie od kogoś, kto by mi w życiu zaproszenia nie wysłał … kojarzenie maili i ich triki w postaci „rzekomo” wysłanych przez kogoś wiadomości świadczą, że portalem rządzą osoby nieuczciwe … PS – WIE KTOŚ JAK USUNĄĆ KONTO Z TEGO PORTALU ????? nie znalazłem takiej funkcji, jak „usuń profil” czy coś w podobie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.