Program „Zakup kontrolowany”, za sprawą sytuacji sprzed kilku dni, kojarzony jest ostatnio wyłącznie z samochodem marki Maserati.

„Zakup kontrolowany”, program motoryzacyjny TVN Turbo prowadzony przez dziennikarza Adama Kornackiego cieszy się sporą popularnością. Kilka dni temu podczas kręcenia dwusetnego odcinka programu miała miejsce nietypowa sytuacja. Dziennikarz i gość programu – aktorka Małgorzata Socha, jadący samochodem marki Maserati, postanowili się zamienić miejscami. Zatrzymali się na przystanku autobusowym. Już po zamianie, gdy Adam Kornacki przymierzał się do zamknięcia drzwi po stronie kierowcy, zawadził o nie ruszający autobus. Sytuacja skończyła się uznaniem winnego kolizji… kierowcę autobusu, co wywołało oburzenie w sieci. Według internautów winnym zajścia całej sytuacji był dziennikarz.

Specjaliści Newspoint przyjrzeli się bliżej całej sytuacji. Od początku lutego b.r. liczba publikacji w internecie dotyczących pojazdu marki Maserati nie przekraczała max 66 dziennie, do dnia, kiedy w sieci pojawił się filmik przedstawiający całe zajście. Jeszcze tego samego dnia – 14 marca 2012 liczba publikacji z 11 dnia poprzedniego wzrosła do 1167. Łącznie, od początku lutego 2012 roku do 19 marca 2012 odnotowano 4010 publikacji zawierających słowo „Maserati”, z czego ponad połowa publikacji pochodzi z dwóch pierwszych dni, kiedy w sieci pojawił się film.

Najpopularniejszym kanałem do przekazywania sobie filmiku z dwusetnego kręconego odcinka „Zakupu kontrolowanego” był Facebook. Ponad 1000 publikacji w ciągu dwóch pierwszych dni ukazało się właśnie w tym serwisie.

Najwięcej publikacji filmiku kontrowersyjnego odcinka oraz komentarzy oburzonych internautów ukazało się w społecznościach – 2836 publikacji. Drugim popularnym typem serwisu były fora (głównie o tematyce motoryzacyjnej) – 620 publikacji.

Zdecydowana większość internautów po obejrzeniu filmiku ewidentną winę widziała po stronie dziennikarza, który zatrzymał się w niedozwolonym miejscu (przystanek autobusowy), a do tego zbyt szeroko otworzył drzwi. Najpopularniejszym komentarzem oddającym sedno sprawy był krótki tekst „Alle urwał!”. Internauci przytaczali również inne przykłady bardzo podobnych kolizji, gdzie policjanci za winnych uznawali osoby zbyt szeroko otwierające drzwi w pojeździe bez uprzedniego rozeznania, czy nie zagraża to niebezpieczeństwu. Cytowano również paragrafy z kodeksu ruchu drogowego wskazujące winę dziennikarza.

Metodologia
Badanie zostało wykonane metodą analizy danych. Jako materiał badawczy uwzględniono posty z 1 mln domen w social media monitorowanych przez system NewsPoint Social Media oraz z ponad 4 tys. portali monitorowanych przez NewsPoint. Uwzględniono posty zawierające frazę „Maserati” we wszystkich odmianach. Analizowane teksty zostały opublikowane w sieci w dniach 01.02-19.03.2012r.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

14 Replies to “„Zakup kontrolowany” – urwane drzwi a aktywność internautów

  1. Bo się nie przyznał i ukarano kierowce autobusu….Otwieranie drzwi Art. 45 Zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

  2. Dokładnie Kornacki otwierał drzwi od strony ulicy i to on powinien „uważać”. No ale to TVN i jakby to wyglądało… Brak słów

  3. znawcy aka hejterzy, wjedźcie w zaparkowany samochód na zakazie i zobaczcie czy wina będzie żle zaparkowanego czy wasza

  4. Zaparkował baran na przystanku , więc to jego wina. Powinien zapłacić autobusom odszkodowanie za zniszczony autobus i dostac słony mandat.

  5. kodeks się kłania i policji i kierowcą mandat nie sprawiedliwy autobus nie winny alei łatwiej ukarać kierowcę robola niż aktorkę i dziennikarza ona nie powinna w tym miejscu się zatrzymać widać przystanek autobusowy kto im dal prawo jazdy 🙂

  6. Może zatrzymać się na przystanku, każdy może, nawet jeżeli jest to przystanek bez zatoczki. Jest tylko jeden warunek, musi być to zatrzymanie pojazdu, czyli nie dłużej jak 1 min. Powyżej tego czasu jest to już liczone jako zatrzymanie, a tego nie wolno zrobić. Wina jest redaktora, to on nie zachował ostrożności. Przepisy wyraźnie mówią jak powinien zachować się kierowca przy wysiadaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.