Michał Urbaniak, Numer Raz, Procentee, Jerzy Urban z małżonką, Janusz Palikot, Andrzej Rozenek i Robert Biedroń – to tylko niektóre z ponad 4600 osób, które zadeklarowały swój udział w facebookowym evencie „Palenie jointów pod Sejmem”. „Ziołowa” akcja rozpocznie się dziś o godz. 14.

„Polityku, dziennikarzu, artysto, VIPie, dolącz do NAS ! Nie wystarczy popierać niekarania za posiadanie w wywiadach, trzeba pokazać swoją twarz ! Dzięki Tobie m.in. możemy zbilżyć się do racjonalnych rozwiązań w tej dziedzinie, np. w postaci tabeli wartości granicznych i drobnej uprawy na własny użytek! Nie musisz koniecznie palić, możesz po prostu przyjść i wyrazić poparcie” – zachęcają na stronie wydarzenia organizatorzy ze Stowarzyszenia „Wolne Konopie” https://www.facebook.com/events… .

I dodają: „Akcja jointowa jedynie dla osób pełnoletnich (+18). Nikogo nie namawiamy do palenia, namawiamy jedynie do przyjścia i zamanifestowania swojego sprzeciwu wobec chorego prawa”.

Organizatorzy są zwolennikami depenalizacji posiadania marihuany na własny użytek. Chcą sprawdzić, jak działa nowy przepis – art. 62a Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

26 Replies to “Akcja: Zapalą jointy pod Sejmem

  1. Dobra akcja 8) jakbym mieszkał bliżej, a nie nad morzem napewno bym poszedł. Wpełni popieram legalizację MARIHUANY.

  2. bart, prosty czlecze o jeszcze bardziej prostym umysle, narkoman to np. ten od heroiny czy nalogowy wciagacz koki. bo idac twoim prostym i plytkim tokiem myslenia, narkomanem jest kazdy nalogowy palacz papieroskow, a alkoholikiem kazdy kto bierze do ryja jakis alkohol…zajarzyles ?

  3. palilem przez dwa lata bedac w nl i nie mialem zadnych problemow z odstawieniem po powrocie do pl wiec stwierdzam ze z cala pewnoscia ze trawa nie uzaleznia!!!

  4. W sumie nic do marihuany nie mam ale ten pajac Palikot mnie dobija wszędzie mordę wsadzi żeby aby głośno o nim było ale tymi swoimi akcjami i tak nic nie wskóra chodzi mu tylko o zainteresowanie nic więcej.

  5. Nigdy nie paliłem, więc nie mam pojęcia jak to jest. Ale w pełni popieram. Wydaje mi się że wóda i papierochy są o wiele groźniejsze. Ale to jest dozwolone, a w/g tych przy chlewie, nawet wskazane, bo bez kasy za nie, rozwaliłby się budżet naszego ułomnego państwa.

  6. ło boziu.. zalegalizować im tą trawkę i będzie spokój już tym tematem.. W Polsce celebruje się alkohol, taka tradycja, ale skoro trawka zdrowsza, to nie wiem w czym problem… przeciez tu chodzi o zdrowie.. tak czy nie??

  7. O rety, a niech już zalegalizują tę trawę i będzie spokój. A potem niech RP wezmą się za naprawdę ważne sprawy jak np. mieszanie się kieckowych tam, gdzie nie trzeba!

  8. witam powinni zalegalizować opodatkować byłby niesamowity wpływ gotówki do budżetu.nasz rząd nie musiałby podnosić akcyzy na ropę.a tak wszyscy nabijamy kieszenie mafi. prostytucje też powinni zalegalizować i opodatkować tak jak u Czechow.powinniśmy też jako Polska kraj zacząć uprawiać konopie indyjskie na potrzeby przemysłowe.naprawdę myślę ze to by pomogło naszemu budżetowi.

  9. absolutnie popieram !!! trzeba zalegalizować trawe – nie uzależnia sprawdziłem paląc kilka lat – to znakomity antydepresant !! a jeśli ktoś temu przeczy jest kretynem

  10. Popieram legalizacje.! Marihuana nie uzależnia. Kiedyś używano jej do uśmierzenia bólu. Gdybym mieszkała bliżej a nie w Bytomiu (woj. Śląskie) to zebrałam bym dużą ilość ludzi i poszła na manifestacje.!

  11. Chcecie legalizacji? Zapytajcie tych, którzy nie wyszli z tego gówna. Wiem… zaraz polecą na mnie gromy, ale wiem swoje. Odnośnie rzekomo łatwego odstawienia trawy, to może kiedyś taka była. Ale teraz go shit chemicznie pędzony, uzależniający i pustoszejący organizm. I choć sam paliłem kilka razy to nie popieram tego.Tak jak i wszędobylskiego alkoholu. I doprawdy wiem o czym piszę bo mój syn zepsuł sobie przez to świństwo organizm: jakieś alergie, brak koncentracji (czego wynikiem było przerwanie studiów). Nikt nie przekona mnie do legalizacji tego świństwa.

  12. @Hank Nielegalna trawa to często ścierwo bo mieszają ze wszystkim z czym się da – i taką palił Twój syn zapewne. Legalizacja sprawiłaby, że byłaby jakaś kontrola nad tym co ludzie palą, mogłaby wprowadzić normy bezpieczeństwa i sprawiłaby, że moczone gówna po prostu wyszłyby z użytku. Niskiej jakościowo i często niebezpiecznej trawy z ulicy inaczej nie zlikwidujemy jak dając legalną alternatywę muszącą spełniać pewne normy – powinno być pełne poparcie dla legalizacji, niezależnie od tego czy ktoś jest zwolennikiem marihuany czy jej przeciwnikiem.

  13. ta Janusz pewnie znowu zapali ale świeczkę jak ostatnio.co za beznadziejny hipokryta.Janusz możesz sie nawet zesrać przed tym sejmem młodzież i tak nie zagłosuje ani na ciebie ani na innych polityków.

  14. ja pale od okolo 7 lat okolo 4razy w tygodniu. mialem kiedys taka glupia sytuacje i nie palilem przez 6miesiecy. teraz wszystko wrocilo do normy i znow moge palic marihuana LEGALIZE

  15. porażka. autostrad brak, kolej nie funkcjonuje, państwo w rozsypce a ci debile o marichuanie myślą… żenua.

  16. @Hank. Piszesz „Zapytajcie tych, którzy nie wyszli z tego gówna”.. i tutaj pojawia się problem, bo takich jak na 'lekarstwo’.. Sam zapewne nie znasz nikogo, kto ma taki problem i to potwierdzi, jedynie zaklinasz rzeczywistość w sposób typowy dla ludzi którzy nie do końca wiedzą o czym mówią.. Polecam trochę poczytać, albo posłuchac co na ten temat twierdzą terapeuci uzależnień-oni są prawdziwymi przeciwnikami narkotyków i chętnie opowiedzą Ci prawde o marihuanie, uzaleznieniach itd.. całkiem możliwe że zmienisz podejście do tematu, choć jak sam napisałeś „wiesz swoje”.. Jeśli Twój syn tak bardzo chciał ćpać, ze w ogóle po cokolwiek sięgał, to dziękuj Bogu że trafił na marihuanę, bo w innym wypadku z całą pewnoscią skonczyłby o wiele gorzej. Wiedza nie boli, a rzeczywistość dobitnie pokazuje, że w temacie uzywek tylko wiedza się sprawdza, a zakazy przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego.. Policja i sądy mają inne zadania, a od używek mamy kompetentnych biochemikow, terapeutów itd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.