Według doniesień dziennika „Metro” społecznościowy gigant kasuje strony kontrowersyjnych akcji i wydarzeń. Ale to jeszcze nie wszystko, bo wycina je podobno automat według tajnego algorytmu, znanego tylko w centrali Facebooka – taką teorię uknuła gazeta.

Argumenty?

Z portalu zniknęła np. strona, na której toczyła się burzliwa dyskusja o przerywaniu ciąży i to dwa dni po pikiecie przed Sejmem przeciwko projektowi ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Oczywiście, że od decyzji Facebooka nie można było się odwołać. Zbanowanym autorkom strony wyjaśniamy, że popularny Fejs wycina wszystko, co w jakikolwiek sposób obraża czyjeś uczucia. Może w tym przypadku także tak było?

Facebook wywalił także inne strony, m.in. „Nie dla Prezydentury Bronisława Komorowskiego” i „Wtopy Bronka”, a „Zakaz pedałowania” i inne inicjatywy nacjonalistów z NOP są regularnie na FB tępione. Nadto z portalu zniknęły konta krzewiących spiskową teorię katastrofy smoleńskiej. To ci od sztucznej mgły i innych bajek. Pewnie zaraz coś science-fiction nakręcą za pieniądze Polonii Amerykańskiej.

Dziennikarze „Metra” postanowili sprawdzić, dlaczego społecznościowy gigant bezczelnie kasuje kontrowersyjne fanpejdże. Czego się dowiedzieli? „Moderacja treści odbywa się w Kalifornii i w Dublinie. Jeśli coś znika z Facebooka, oznacza to protesty użytkowników. Mogli zgłosić, że treści obrażały ich uczucia albo naruszały zasady regulaminu. Facebook w regulaminie zastrzega sobie prawo do bezpowrotnego usuwania stron, nie tłumacząc się nikomu dlaczego” – wyjaśnia „Metru” Anita Wojtaś-Jakubowska z agencji Ostryga, która pośredniczy w sprzedaży reklam na FB. Tyle to można wyczytać z regulaminu.

Psycholog społeczny prof. Zbigniew Nęcki twierdzi, że postępowanie administratorów popularnego Fejsa to współczesne liberum veto, bo mała grupka może zablokować dyskusję na ważki temat, a Agnieszka Grzybek z Zielonych 2004 postuluje wprowadzenie przejrzystych zasad kasowania stron i procedury odwoławczej – informuje za dziennikiem „GW”.

Powodzenia w postulowaniu. Postulaty najlepiej wysyłać bezpośrednio do siedziby głównej portalu w Palo Alto. Warto bowiem podkreślić, że administratorzy Facebooka nie czytają treści zamieszczanych na tzw. „kontrowersyjnych” stronach, bo mają w nosie dyskusje polskich feministek czy tych od sztucznej mgły. Jeśli użytkownikom portalu jakieś strony się nie podobają i zgłaszają je jako np. obraźliwe – te są usuwane. I nie ma tu żadnego złośliwego robota, który kasuje zawartości. Nadto agencje sprzedające reklamy na FB zazwyczaj nie znają portalu od poszewki. Po prostu robią na nim kasę, więc nie są najlepszymi rozmówcami w cenzorskim temacie.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

14 Replies to “Cenzura: Z FB znikają strony kontrowersyjnych wydarzeń

  1. czy w internecie tylko oglądasz obrazki czy też czytasz? Chuck Norris przeczytał już cały internet i to 2 razy a ty?

  2. Internet winien być nie jak ściana w toalecie pomazana anonimowymi wulgaryzmami kłamstwami, pomówieniami, wyzwiskami plotkami itp. a rzetelnym źródłem informacji

  3. każda informacja w internecie powinna mieć możliwość sprostowania, dyskusji na jej temat za pomocą np. komentarza.

  4. cenzura jest juz na fejsie ja youtubie nota bene zajmuje sie tym na yt izraelska firma i usuwa wszystko co ona!!! zakwalifikuje jako tresci antyzydowskie… a dlaczego antypolskich nie usuwa?? cenzura w internecie jest i bedzie jej coraz wiecej popatrzcie sobie na komentarze na polskich portalach sfora hotmoney czy inne badziewia… non stop usuwane te ktore maja cos do powiedzenia

  5. a dla mnie usuneli obrazki do udostępnianych linków z Internetu na FB oraz zdjęcia profilowe wszystkich znajomych jak i tych w wyszukiwarce

  6. Dlaczego tresci komunistyczne i antypolskie cieszą się dużą żywotnością na FB? NIKT TEGO NIE USUWA! Natomiast tresci propagujace miłośc do ojczyzny są regularnie kasowane. Nie zapomniajmy o „antykaczorach”, które cieszą się dużym powodzeniem. Czemu tego się nie usuwa? Jesli ktos obraża Polskę, to jest bohaterem, natomiast jeśli obrażasz komunizm, jestes na czarnej liście.

  7. Mi np. skasowali tajną grupę do której należałam. Była to grupa naszej klasy < chodzę jeszcze do szkoły > gdzie obrżali siebie nawzajem chłopcy. Ale to były żarty. Pewnego dnia strony już nie było..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.