Siedem lat temu malował ściany w siedzibie Facebooka a dziś… czuje się nieszczęśliwy. Artysta David Choe, bo o nim mowa, dostał niedwuznaczną propozycję od starej znajomej. Powód? Niebawem będzie milionerem. Ma w portfelu akcje społecznościowego giganta, które mogą być warte nawet 200 milionów dolarów.

Przypomnijmy, że w 2005 roku za swoje pierwsze graffiti wykonane w ówczesnej siedzibie Facebooka w kalifornijskim Palo Alto Choe otrzymał pakiet akcji. Wkrótce będzie mógł je spieniężyć – portal Marka Zuckerberga w ciągu najbliższych kilku miesięcy zadebiutuje na Wall Street. Co ciekawe w 2005 roku artysta kpił z Facebooka twierdząc, że pomysł na portal jest „śmieszny” i „bezsensowny”.

Dziś utalentowany grafficiarz „żali się” w mediach, że pewna kobieta zaproponowała mu dożywotni seks oralny w zamian za niewielką część akcji Facebooka, wartych „tylko” dwa miliony dolarów – donosi serwis zeenews.india.com. W programie „Good Morning America”, emitowanym przez amerykańską telewizję ABC Choe powiedział, że nienawidzi swojej sławy i fortuny:

„Dostałem wiadomość od kobiety, z którą nie rozmawiałem od pięciu lat. Zaproponowała mi dożywotni, codzienny seks oralny za dwa miliony dolarów. Zastanawiam się, co się do cholery dzieje?” – mówił Choe. I dodał: „Nie mogę odkupić swojej prywatności. Wszystkie media na świecie biją się o wywiad ze mną. O mój Boże”.

David Choe zaznacza, że pieniądze wcale nie dały mu więcej możliwości. Prawdziwy z niego skromniś.

Artysta wymalował też ściany w nowej siedzibie Facebooka w Menlo Park http://www.fejsik.pl/Zuckerberg… .

Co zaoferowalibyście grafficiarzowi w zamian za milion dolarów? Bądźcie szczerzy!

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

16 Replies to “Seks oralny za akcje Facebooka

  1. Nic się nie „stanie” jak gość wystruga mi laskę za milion baksów, może być nawet z lipy : ) Tak na poważnie to nie jeden się zastanowi, oczywiście bojącv się ośmieszenia, przed znajomymi pójdzie w zaparte, itp. Choć jestem 100% heterykiem to jednak pamiętam jak człowiek główkował po filmie „Niemoralna propozycja” Nie mydło, nie zmydli się, a życie stanie się prostsze pod jednym warunkiem, że nie po wszystkim nie będzie nam potrzebny psycholog, chyba, że gustujemy w panach to mamy dwie pieczenie…

  2. Ja na miejscu gościa bym się zgodził 🙂 To tylko 1% z jego puli i do końca nie musi już płacić za lodziki 😀 Mniam mniam.

  3. Cena lodzika w Polsce: 50zł. Liczba dni w roku 365. Cena codziennego loda w PL przez rok: 50×365= 18250zł. Cena dolara: 3,18zł (przyjmijmy 3zł do dalszych obliczeń). 2 000 000$ = 6 000 000PLN. 6 000 000 / 18250 = 328 lat Wniosek: Nie dziwię się, że się facet nie zgodził. Nie przystając na tę propozycję skorzystał on nie raz, nie dwa: a) ma możliwość korzystania z większej liczby lodzików dziennie niż jeden rano b)nie jest skazany na monotonię bo ma możliwość zmiany lachociąga c) zawsze może spotkać lachociąga, który będzie ciągnął praktycznie za darmo (tzn za fakt bycia z bogaczem) o co w Polsce nie jest wcale trudno.

  4. a po drugie… ile idzie korzystać z jednego automatu do lodów ? za 20 lat będzie musiała ta babka wyciągać sztuczną szczękę żeby jej podczas loda nie wypadła… a z taką kasą to może dziennie inną 18-tkę mieć

  5. Na miejscu faceta bym powiedziała: czy zrobiłaby to samo za 10zł? bo w końcu kim jest to już wiemy teraz tylko pozostaje nam uzgodnić odpowiednią opłatę?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.