Szperaczom udało się odkopać pierwszy artykuł o Facebooku, który ukazał się w sieci. Na wirtualnych łamach „The Harvard Crimson”. Nie jest to co prawda „Wyborcza” ale nie od razu Kraków zbudowano. Wszyscy fani społecznościowego imperium powinni znać ten tekst na pamięć.
Mark Zuckerberg wyznał w jednym z pierwszych wywiadów http://www.thecrimson.com/image… , że był zaskoczony popularnością Facebooka. Najmłodszy miliarder świata nie miał bladego pojęcia, że jego społecznościowe dziecko stanie się najpopularniejszym internetowym narkotykiem. Kokieteria? Czytajcie dalej.
Richie Rich nie udawał jednak niewiniątka i przyznał w końcu, że Facebook zrewolucjonizował współczesny internet ze względu na swój potencjał. Przypomnijmy – thefacebook.com miał być na początku tylko siecią uczelnianą. Ci, którzy widzieli „Social Network” wiedzą, że początek w tym konkretnym przypadku był bardzo krótki. Zuck skasował z portalu funkcje, które były potrzebne tylko studentom. Od początku nosił się z zamiarem odpalenia społecznościowego imperium dla wszystkich.
W rzeczonym artykule znajdziecie także jeden z pierwszych opisów Facebooka. Dziś to wszystko brzmi trochę anachronicznie: że można było zapraszać obcych do grona znajomych, że po potwierdzeniu znajomości można było oglądać cudze zdjęcia. Sami widzicie, jak ta społecznościowa epidemia opanowała świat. Z nami na czele.
Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.
To nie tylko ciekawy tekst, ale i źródło nowych pomysłów i inspiracji.