W Wielkiej Brytanii porządek musi być. Coraz częściej przekonują się o tym klubowicze, którzy przed wejściem do lokali są proszeni przez selekcjonerów o zalogowanie się na Facebooku. Totalna inwigilacja? Skądże znowu. Oficjalnie chodzi o potwierdzenie pełnoletności klientów – donosi Gizmodo.

I wcale nie trzeba nosić ze sobą laptopa. Przecież by zalogować się do swojego konta na Facebooku wystarczy sprawny smartfon i po bólu.

Obrońcy prywatności nie mają w przypadku facebookowej selekcji nic do gadania. Klubowi ochroniarze wiedzą swoje – kara za wpuszczenie nieletniego delikwenta lub delikwentki do lokalu wynosi aż 5 tysięcy funtów (ok. 25 tysięcy złotych). Nic więc dziwnego, że imprezowicze są dokładnie sprawdzani.

Dlaczego bramkarzom nie wystarczą dowody tożsamości? Okazuje się, że brytyjskie nastolatki coraz częściej posługują się sfałszowanymi dokumentami po to, by legalnie wejść do klubu. Więc właściciele imprezowni wolą dmuchać na zimne niż później płacić kary.

Jak wygląda facebookowa selekcja? Przed wejściem do klubu ochroniarz grzecznie prosi, by klient zalogował się do profilu za pośrednictwem komórki/smartfona. Oczywiście, że nie żąda haseł dostępu. Po zalogowaniu zerka na ekran i już wie, czy ma do czynienia z pełnoletnim. Szkopuł w tym, że na Facebooku nikt nie weryfikuje tożsamości użytkowników, także bez problemu można zmienić datę urodzenia. Wiedzą o tym miliony nielegalnych userów poniżej 13. roku życia.

Podoba Wam się brytyjski pomysł na selekcję? A może to gruba przesada? Czekamy na Wasze opinie.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

3 Replies to “Clubbing: Selekcja na Facebooku

  1. No żeby używać fb jako dowód tożsamości???oczywiście że to „gruba przesada”.Ktoś ma niepokolei w głowie i powinien udać się z tym do psychiatry.A jak ktoś nie ma kąta na fb?to co wtedy?nie wejdzie? Swoją drogą skoro tak łatwo podrobić brytyjski dowód osobisty to porażka leży po stronie rządu(słabe zabezpieczenia).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.