Mikroblogerski serwis społecznościowy Twitter ma gigantyczny problem z pedofilami. Brytyjski urząd zajmujący się bezpieczeństwem dzieci w internecie (Child Exploitation and Online Protection Centre, CEOP) informuje, że zboczeńcy coraz częściej używają Twittera do rozpowszechniania dziecięcej pornografii – donosi BBC.

Mark Williams-Thomas, ekspert ds. ochrony dzieci online podkreśla, że administratorzy Twittera wielokrotnie ignorowali apele internautów o usuwanie kont podejrzanych użytkowników. Zdarzało się, że profile osób rozpowszechniających zakazane treści były kasowane dopiero po kilku dniach, a nawet po kilku tygodniach, od zgłoszenia.

Co warte podkreślenia przedstawiciele Twittera błyskawicznie zareagowali na niepokojące doniesienia. Obiecali poprawę i natychmiastowe kasowanie pedofilskich treści zgłaszanych przez użytkowników serwisu.

Z brytyjskim urzędem zajmującym się bezpieczeństwem dzieci online współpracuje także Facebook. Niebawem na portalu Marka Zuckerberga ma się pojawić tzw. „panic button”. Dzięki niemu nieletni użytkownicy będą mogli jednym kliknięciem myszy poinformować odpowiednie służby o atakach internetowych zwyrodnialców.

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.