W ostatnim miesiącu wiosny miał miejsce dalszy spadek ilości niechcianych e-maili wykrywanych w ruchu pocztowym: udział tych wiadomości zmniejszył się o 3,4 proc. i znajdował się na najniższym poziomie od początku roku – 73,8 proc. Co ciekawe spam pochodzący z Polski był kierowany głównie do odbiorców amerykańskich.

Przez ostatnie kilka miesięcy ruch spamowy regularnie zawierał wiadomości oferujące możliwość współpracy z producentami różnych towarów z Chin lub z osobami zainteresowanymi odsprzedażą chińskich produktów. Wiadomości tego typu zwykle zawierają krótki tekst obiecujący wysokie zyski ze sprzedaży nieokreślonych plastikowych produktów lub tekstyliów. Można bezpiecznie powiedzieć, że takie wiadomości pochodzące od chińskich producentów lub dostawców stanowią element nowego typu oszustw, który opiera się na tzw. spamie nigeryjskim: oszuści aktywnie wykorzystują rosnące zainteresowanie chińskim rynkiem ze strony inwestorów. Ich celem są biznesmeni szukający kontaktów z chińskimi producentami.

W maju prawie jedna czwarta całego spamu otrzymanego przez europejskich użytkowników pochodziła z Chin (25,4 proc.). Co ciekawe, tylko jedno państwo europejskie – Wielka Brytania na 17 miejscu – zaklasyfikowało się do rankingu regionalnego. Ponad połowa całego spamu dystrybuowanego w Europie pochodziła z Azji, a około jedna piąta z Ameryki Łacińskiej.

Ranking państw, które w maju rozsyłały spam do użytkowników amerykańskich, znacznie różni się od listy europejskiej.

Na pierwszym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone, co oznacza, że jedna trzecia całego spamu amerykańskiego to produkt krajowy. Prawie taka sama ilość spamu pochodzi z Azji. Ciekawe jest to, że ranking największych źródeł spamu wysłanego do Stanów Zjednoczonych w maju 2012 r. zawiera pięć państw europejskich – Rosję (2,7 proc.), Wielką Brytanię (2,1 proc.), Ukrainę (1,1 proc.), Polskę (1,1 proc.) oraz Niemcy (0,9 proc.).

Wśród najpopularniejszych celów ataków phishingowych portale społecznościowe ustąpiły miejsca instytucjom finansowym. Mimo tego ofiarą około 20 proc. wszystkich ataków phishingowych byli użytkownicy Facebooka. Świadczy to o tym, że Facebook pozostaje jednym z głównych celów phisherów mimo spadku ich zainteresowania innymi portalami społecznościowymi. Wygląda na to, że oprócz atakowania użytkowników gier online oraz portali społecznościowych cyberprzestępcy spodziewają się, że początek letnich wakacji dla szkół i uniwersytetów spowoduje większą aktywność w zakresie zakupów online. W maju udział ataków phishingowych na ten sektor znacząco zwiększył się.

—-

Źródło: Kaspersky Lab

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.