Ten news, podany do wiadomości o godzinie 16 czasu środkowoeuropejskiego, wstrząsnął opinią publiczną i wszystkimi użytkownikami giganta z niebieskim logotypem. W obliczu informacji, że grupa, składająca się z 8 najbardziej wpływowych członków Anonymous postanowiła wykorzystać zebrane w formie dotacji pieniądze na wykup 71% udziałów w firmie Zuckerberga groźby o „wyłączeniu” społecznościówki wydają się być realne jak nigdy przedtem.

Na chwilę obecną brak potwierdzenia bądź zaprzeczenia ze strony Marka Zuckerberga wydaje się działać na niekorzyść wszystkich podmiotów, dla których stabilność marki Facebook jest kluczowym czynnikiem. Panika zdaje się opanowywać kolejne sektory gospodarki w tempie lawinowym. Jako pierwsi nerwowo zareagowali właściciele firm, dla których posiadanie własnego fanpejdża na facebooku jest równoznaczne z promocją i często jest jej jedyną formą.

Informacja o tym, że Zuck pozbył się władzy nad serwisem uderzyła równie mocno w sojuszników i sympatyków Anonymous, którzy ze sporym rozczarowaniem przyjęli fakt, że wojownicy idei nie dość, że posiadają spore ilości gotówki, to jeszcze – zamiast zrobić z nią coś godnego buntowników – inwestują ją w najbardziej nieoczekiwanym miejscu, nie wyjawiając przy tym własnych planów. Profil Anonów na Twitterze jeszcze nigdy wcześniej nie przeżywał takiego oblężenia niezadowolonych fanów. Jednakże prowadzący oficjalną stronę informacyjną o posunięciach Anon Group uspokaja, że informacje, które zostały upublicznione, to jedynie część prawdy.

O godzinie 15 na stronie pojawiła się wiadomość: „It will be hell on Earth up here in a while. And then we gonna make it heaven for all citizens. Expect us.” W chwili obecnej brak wiarygodnych informacji, mówiących o tym, jaka dokładnie suma mogła wchodzić w grę w przypadku tej transakcji. Doniesienia bombardujące Internet mówią o dziesięciocyfrowej kwocie. Choć oczywiście nie brak głosów sceptyków, którzy całą sprawę częściowego przejęcia Facebooka przez haktywistów uważają za wysoce niemożliwą, a nawet zarzucają Anonom, że jako organizacja non profit, w dodatku nielegalna, musieliby chyba sami te pieniądze wydrukować.

Źródła blisko współpracujące z Markiem Zuckerbergiem potwierdzają jedynie, że Mark spotkał się z Anonimowymi podczas swoich wakacji w Aspen niespełna 2 tygodnie temu. Spotkanie nie było przez niego planowane, dzięki czemu nie był przygotowany na rozmowę, a także nie zabezpieczył się na ewentualność bezpośredniego kontaktu z hakerami.

Z minuty na minutę sprawa wydaje się coraz bardziej niepokojąca – pojawiły się nawet głosy, że twórca najbardziej globalnej społecznościówki od zawsze sympatyzował z Anonami, ponieważ już w czasach uniwersyteckich należał do Grupy A – małej, niezależnej formacji hakerskiej, która trudniła się głównie robieniem psikusów użytkownikom podłączonych do uczelnianego intranetu. Fakt ten został przemilczany w filmie „Social Network” na mocy umowy Zuckerberga z producentami.

Pytań coraz więcej, odpowiedzi coraz mniej. Czy Anonimowi wyłączą Facebooka? Czy Zuck jest jednym z nich? Czy to możliwe, że Mark Zuckerberg skupił w jednym miejscu ponad 800 milionów osób tylko po to, by zakomunikować im coś, co jego zdaniem jest ważniejsze niż pieniądze?

Podzielcie się z nami swoimi odczuciami. Jeżeli natraficie na informację, które mogą rzucić światło na tę sprawę, prosimy o kontakt pod adresem kontakt@fejsik.pl. Tu chodzi o przyszłość nas wszystkich!

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

16 Replies to “Anonimowi WYKUPILI Facebooka!?

  1. Jeżeli Zuckerberg naprawdę by tak zrobił, to wielki, WIELKI szacun. Bo czym są pieniądze w odniesieniu do tak ogromnje władzy? Przeciez to tylko papierki. Z drugiej strony, kupił sobie mega chatę. A przecież nie kupił jej za kasztany. No nie wiem, myślę. Pewnie na dniach się okaże czy to prawda.

  2. dokładnie! nie tylko wyłaczyć,ale solidnie przetrzepać profile i kontakty polityków dziennikarzy i całej reszty hałastry a potem upublicznić

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.