Znienawidzony przez Facebooka serwis pornograficzny IsAnyoneUp.com został sprzedany. Kontrowersyjna strona publikowała zdjęcia użytkowników Facebooka, Twittera i MySpace’a wraz z ich danymi osobowymi i linkami do profili na portalach społecznościowych – donosi „Forbes”.

26-letni właściciel IsAnyoneUp.com Hunter Moore, sprzedał swoje internetowe dziecko portalowi Bullyville.com. Kwota transakcji nie została ujawniona.

Na uśmierconej witrynie można było znaleźć tysiące roznegliżowanych zdjęć internautów, głównie kobiet. Kadry publikowane były bez wiedzy i zgody osób na nich widniejących w ramach zemsty za zerwanie.

W lipcu ub. roku Hunter Moore udawał świętoszka. Bezczelnie twierdził, iż „Ludzie stają się bardzo popularni, jeśli ich zdjęcia się tu znajdą” http://www.fejsik.pl/Erotyczna-… .

Czy osoby, które publikowały intymne fotografie na pogrzebanym serwisie odpowiedzą za swoje czyny? Teoretycznie jest to możliwe, bowiem witryna zapamiętywała adresy IP wirtualnych mścicieli. W świetle amerykańskiego prawa sam Hunter Moore jest niewinny – jeden z punktów amerykańskiej ustawy Communications Decency Act zwalnia właścicieli serwisów z odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników.

Przypomnijmy, iż w grudniu ub. roku prawnicy Facebooka zażądali usunięcia z porno-strony wszystkich screenów pochodzących z portalu Marka Zuckerberga. Hunter Moore odpowiedział im zdjęciem… własnego penisa.

IsAnyoneUp.com przynosił miesięcznie ok. 20 tys. dolarów dochodu. Serwis odwiedzało ok. 300 tys. unikalnych użytkowników.

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

9 Replies to “Koniec porno-zemsty

  1. „jeden z punktów amerykańskiej ustawy Communications Decency Act zwalnia właścicieli serwisów z odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników.” to czemu koleś z megaupload trafił do więzienia?

  2. „”jeden z punktów amerykańskiej ustawy Communications Decency Act zwalnia właścicieli serwisów z odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników.” to czemu koleś z megaupload trafił do więzienia?” bo chciał otworzyć serwis sprzedający muzykę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.