Media coraz częściej powołują się na doniesienia płynące z portali społecznościowych, z Facebookiem i Twitterem na czele – wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Monitorowania Mediów. Co więcej w rankingu opiniotwórczości portale społecznościowe wyprzedzają telewizję.

Ale to jeszcze nie wszystko. Gdyby porównać social media z tradycyjnymi tytułami prasowymi i rozgłośniami, to w rankingu opiniotwórczości Facebook i Twitter zajęłyby piąte i szóste miejsce wyprzedzając wszystkie tygodniki czy stacje telewizyjne!

W badaniu sprawdzono, jak często media tradycyjne cytują informacje, które pojawiły się pierwotnie na Facebooku, Twitterze i YouTube. Jak się okazało, na te trzy kanały media powoływały się częściej, niż na wszystkie stacje telewizyjne łącznie (wyniki w formie graficznej poniżej).

– Media społecznościowe stają się pełnoprawnym kanałem informacyjnym – mówi Magdalena Grabarczyk-Tokaj, kierownik ds. Rozwoju Badań z Instytutu Monitorowania Mediów.

I dodaje: – Wyniki badania IMM to potwierdzają. Niektórych może zaskoczyć, że informacje pozyskane z YouTube były częściej cytowane niż na przykład te ze stacji TVN, ale to jest właśnie nowa rzeczywistość medialna, w której piąta władza to nie tylko telewizja, radio i gazety. Przez lata przyzwyczailiśmy się do uznawania internetu za medium o niskiej wiarygodności, ze względu na możliwość publikowania w nim dowolnych treści. Teraz obserwujemy sytuację odwrotną: media czerpią newsy i informacje bezpośrednio z platform społecznościowych, co przypomina pozyskiwanie wiadomości z agencji informacyjnych. Bezpośredniość informacji to ich atut wzmacniający wiarygodność – konstatuje Grabarczyk-Tokaj.

Prasa lubi Facebooka

Interesująco wygląda specyfika wykorzystywania informacji „społecznościowych” przez poszczególne media. Prasa najchętniej jako źródło doniesień wykorzystywała Facebooka, tematów dostarczyli jej przede wszystkim: Michał Wiśniewski, Kuba Wojewódzki i Dawid Kostecki „Cygan”. Dwukrotnie rzadziej gazety cytowały wypowiedzi z Twittera. Z analizy wynika, że prasa bardzo rzadko podpierała się w publikacjach materiałami z YouTube.

Telewizja z kolei wyraźnie preferowała Twittera, oraz multimedialny kanał, jakim jest YouTube – z tych portali stacje korzystały kilkakrotnie częściej niż z Facebooka. Redaktorzy radiowi z kolei wybierali źródła pisane: Twittera i Facebooka.

—-

źródło: Instytut Monitorowania Mediów

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

20 Replies to “Telewizja odchodzi do lamusa. Liczą się Facebook i Twitter

  1. Komu potrzebna jest telewizja publiczna w Polsce? Politykom, pracownikom telewizji i ludziom pokroju Laty, Langego i innych ssących nasze pieniądze na imprezy napełniające im kieszenie.

  2. to z jakiej racji mam płacić abonament już dawno tego badziewia nie oglądam normalnie wymiotować mi sie chce na widok telewizora

  3. Telewizja zakończy się wraz z wyłączeniem ostatniego nadajnika analogowego (tzn. kiedy byliśmy anonimowi jako widz). Dzisiejszy „TV” to po prostu duży monitor komputera powieszony na ścianę. Telewizja kiedyś miała duszę, nie można było się spóźnić na program, wszystko odbywało się w czasie rzeczywistym. Świat programu tv był równoległy do naszego życia. To motywowało do bycia punktualnym. Dzisiaj, gdy wszystko możemy „cofać” i „przewijać” , nie ma już tego klimatu niepowtarzalności. Nie wspominam już o treści nadawanych audycji, które są na żenująco niskim poziomie. TV to przede wszystkim platforma marketingowa do wyświetlania reklam (taki billboard), zresztą Internet staje się podobny, tyle że nie każe mi nikt płacić haraczu, gdy tego nie chcę…

  4. Czy redaktorom się w d. poprzewracało ? Facebook i inne podobne mają zabić TV ? No chyba wam się w d. poprzewracało… Dla redakcji: istnieją ludzie (wbrew pozorom więcej niż 1% ludzkości), którzy sikają sikiem prostym na tego typu serwisy, zajmują się zamiast tego życiem. Jak już macie takie super rozeznanie, to stwórzcie jakiś chodliwy serwis, zamiast pisać shit’owe artykuły na cześć Face’a.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.