W czeluściach najpopularniejszej społecznościówki świata nie ma miejsca na tolerancję. 85 proc. kobiet otwarcie przyznaje, że znajomi z Facebooka doprowadzają je do szewskiej pasji. Co najbardziej wkurza wrażliwe panie? Krytykanctwo i narzekanie – podkreśla serwis zdnet.com.

Na szczycie irytujących kobiety zachowań na Facebooku są: ciągłe utyskiwanie na swój los (63 proc.), spamowanie niechcianymi informacjami ze świata polityki (42 proc.) i chwalenie się pozornie idealnym życiem (32 proc.).

Ta codzienna, społecznościowa katorga, nie jest jednak wystarczającym powodem, by skasować konto na Facebooku. 91 proc. przedstawicielek płci pięknej nie popełni wirtualnego samobójstwa. Dlaczego? Na portalu mogą przecież oglądać zdjęcia i filmy znajomych. Dla 76 proc. kobiet Facebook jest narzędziem do odkopywania utraconych kontaktów.

Ankietowane panie wyróżniły konkretne typy znajomych, którzy irytują. Są to: dokumentalista, który prowadzi na Facebooku życiowy pamiętnik, królowa dramatu, która z byle powodu wpada w histerię, dumna mama, która raczy znajomych setkami kadrów z życia dziecka i nieposkromiony „lajker”, który lubi wszystko.

A Was co najbardziej wkurza na Facebooku?

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

26 Replies to “Kobiety wściekłe na znajomych z Facebooka

  1. Zdecydowanie „lajkerzy”. Lubi to, tamto, ten tekst, ten tekst. Zwłaszcza irytujące osoby lubiące teksty w stylu „Zazdroszczę mojemu przyszłemu mężowi takiej zajebistej żony.” Ale to nie będziesz Ty.

  2. Krytyki nie lubią?? O.o No tak – przecież lepiej słuchać samych oszustw i włażenia w du*ę bez wazeliny 😉 I ten tekst… „KOCHAAANA” 😉

  3. wszyscy nie lubia krytyki, po to maja konta na takich portalach jak fb. wszyscy sobie slodza a ludzie i tak klamia na temat swojego zycia tworzac jakas jego idealna wizje w oczach innych. ja juz nie moglem czytac jak dupy ktore mialem w znajomych pisaly sobie te slodkie komentarze ze az zygac sie chcialo, i te zdjecia, nie pisana wojna o to ktora wrzuci ladniejsze, lepiej obrobione, z lepszych wakacji czy h u j wie co. sral pies takie wirtualne spolecznosci.

  4. To są badania amerykańskich kobiet, one ogólnie są sfrustrowane przez co pochłaniają duże ilości czekolady, a potem są z nich piękne balerony, myślę że europejczycy jednak mają trochę więcej luzu.

  5. ha ha ha i pomysleć, że właśnie 'narzekacie’ tak jak to rzekomo robią uzytkownicy fb:/ owszem na fb tak jak i w realnym życiu jest taka część ludzi ale i są NORMALNI ludzie więc jeśli chcecie się wypowiadać na temat grup społecznych to okreslajcie odpowiednią gr. albo sie w ogóle nie wypowiadajcie na tego typu tematy bo oczerniacie tych, którzy nie zasługują na taką opinie! ;]

  6. ja nie rozumiem jak moze istniec w internecie tak glupi portal jak ten piszecie wszedzie w kazdej kategorii bujdy nieziemskie i ta pseudo gazeta jak wam sie nie podoba facebook to nie uzywajcie i nie chrzancie glupot….

  7. A ja chodzę już z Dodą co dzień się widujemy szkoda tylko że po bułeczki do sklepu ale i taka platoniczna miłość jest dla mnie czymś wyjątkowym na wieczór zawsze grucha w ruch idzie 🙂 pozdrawiam dody chłopak na opak 🙂

  8. Nie rejestruje sie na jakimkolwiek portalu, to jest wyciaganie od ludzi wiadomosci i opisywanie swojego prywatnego zycia.

  9. ja nie lubie facebooka bo zaczełam zauważać że to zwyczajna zbieranina danych pewnie filtrowana przez kgb, cia etc a może przez nie założona? kto wie… dzisiaj nic mnie już nie zdziwi

  10. Co mnie wkurza na fejsbuku? LANS. Lans wszechobecny, lans wyimaginowany, lans wymuszony. Ekshibicjonistyczno-narcystyczny. Wyścig szczurów w lansie – kto więcej znajomych, kto lepsze fotki, kto ciekawsze podróże, kto lepszego partnera, kto lepszą pracę, kto fajniejszy gadżet, kto ciekawsze zainteresowania, kto więcej wpisów na urodziny, kto więcej „lubię to”… Właściwie nieistotne czym będziesz się lansował, bylebyś się lansował. Lans patologiczny, lans paranoiczny, lans obsesyjny. Globalne uzależnienie od lansu. Epidemia XXI wieku – może zamiast się wkurzać, należałoby raczej zacząć się martwić?

  11. Narzekać to sobie można do misia lub poduszki. Przeszłam pzrez nowotwór i oprócz rodziny i małej grupki przyjaciól nikt o tym nie wiedział. Gardze ludźmi, którzy jeczą bo im z paluszka skórka się zdarła albo słoneczko zaszło. Weźzie się zastanówcie nad sobą, codziennie umiera tysiące ludzi a najbardziej serdeczną i wesoła pania poznałam na oddziale onkologicznym. To tylko i wyłącznie wasze życie, nie męczcie nim innych!!!!!!!!

  12. Moje życie należy do mnie i kogo obchodzi że jest w nim dobrze czy źle????? Nie lubię się wtrącać do czyjegoś i tego samego oczekuję od innych. Wyjątek – jeśli ktoś chce pogadać to już inna para kaloszy. Nie mam pojęcia o fc a jak poczytałam to trzymam się daleko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.