W mijającym roku portal Marka Zuckerberga odegrał niebagatelną rolę podczas obalania reżimów w Egipcie i Tunezji. Eksperci zgodnie podkreślają, że ciężko byłoby przeprowadzić rewolucje bez udziału społecznościowego giganta. Ponadto w 2011 Facebook przeszedł gigantyczną ewolucję przekształcając nudny profil użytkownika w Oś czasu. A jeśli do tego dołożyć rosnącą popularność portalu i jego wycenę – na poziomie 50, 65, a nawet 100 miliardów dolarów – to stwierdzenie, że 2011 rok należał do Facebooka, absolutnie nie jest przesadzone.

Facebook w 2011 roku – ważne wydarzenia:

1. Nowy profil Facebooka – w styczniu br. społecznościowy gigant wprowadził pierwsze duże zmiany na profilach użytkowników. To była przygrywka przed uruchomieniem Wehikułu czasu. Na górze strony profilowej zostały umieszczone miniatury zdjęć. Wszystko po to, by łatwiej można było opowiadać historię swojego życia. Nie dało się ich przesuwać, ale za to można było je zamienić na inne. Ci, którzy jeszcze nie przesiedli się do Wehikułu czasu, ciągle korzystają ze „starego” profilu.

2. Rewolucja w Egipcie – Facebook odegrał w niej ważną rolę. Przypomnijmy, że m.in. dzięki społecznościowej aktywności mieszkańców udało się obalić reżim Hosniego Mubaraka. Choć sam Mark Zuckerberg stwierdził, że „Facebook nie był ani konieczny, ani wystarczający (do przeprowadzenia rewolucji). Niezbędna byli ludzie, którzy wzięli sprawy w swoje ręce” i że „byłoby nadzwyczajną arogancją, gdyby jakakolwiek firma z branży internetowej przypisywała sobie zasługi odegrania ważkiej roli w przeprowadzeniu rewolucji”, to Egipcjanie i tak docenili jego społecznościowe imperium. Warto przypomnieć przypadek egipskiego ojca Jamala Ibrahima, który dla uczczenia niebagatelnej roli, jaką największy serwis społecznościowy odegrał podczas egipskiej rewolucji, dał swojej córeczce na imię „Facebook”.

3. Facebook Deals – w tym samym miesiącu w USA Facebook obwieścił uruchomienie serwisu z zakupami grupowymi Facebook Deals. Usługa została ukatrupiona w sierpniu. Powód? Nieoficjalnie wiadomo, że Oferty, bo tak brzmi spolszczona nazwa Facebook Deals, nie wzbudziły większego zainteresowania.

4. Wycena Facebooka – po wpompowaniu przez Goldman Sachs i Digital Sky Technologies 500 mln dol. wartość portalu Marka Zuckerberga wzrosła do 50 mld. zielonych. We wrześniu z kolei twórca LinkedIn Reid Hoffman stwierdził, iż 80 mld dol. to dobra wycena społecznościowego giganta.

5. Rozmowy wideo – w lipcu Facebook uruchomił – wspólnie ze Skypem – czat wideo. Pojawiły się także nowe funkcje – rozmowy grupowe w ramach Facebook Chat, nowe menu aplikacji i Download Your Information.

6. Rewolucja prywatności – w sierpniu na Facebooku dokonała się rewolucja w polityce prywatności. Bez wątpienia zainspirował ją konkurencyjny portal społecznościowy Google+. Wprowadzono czytelne ustawienia, dzięki którym użytkownicy mogą decydować, kto będzie widział publikowaną przez nich zawartość.

7. Bilion odsłon miesięcznie – w czerwcu i lipcu br. Facebook osiągnął oszałamiający wynik ponad biliona odsłon. W czerwcu portal odwiedziło 870 milionów unikalnych użytkowników, zaś w lipcu – 860 milionów.

8. 800 mln użytkowników – we wrześniu Mark Zuckerberg obwieścił światu, że Facebook ma już ponad 800 mln zarejestrowanych użytkowników i… że przestaje ich liczyć.

9. Timeline (Oś czasu) – zupełnie nowy profil użytkownika został zaprezentowany 22 września podczas konferencji deweloperów f8, jednak stał się ogólnodostępny dopiero 6 grudnia. Powód? Sądowe batalie Facebooka z chicagowską firmą Timelines Inc.

10. Facebook idzie na giełdę – pod koniec listopada dziennik „Wall Street Journal” doniósł, że społecznościowy gigant zadebiutuje na giełdzie między kwietniem a czerwcem 2012 roku. W tym samym miesiącu imperium Marka Zuckerberga wyceniane było na 100 mld dol.

Co przyniesie Facebookowi 2012 rok? Czy portal się znudzi, czy zostanie królem sieci?

Artykuł odtworzony z archiwalnej strony. Przepraszamy za ewentualne różnice.

18 Replies to “2011 rok należał do Facebooka

  1. komu to fb zamula ? jak siedzisz na necie z komy z lat 2003 to ci zamula…ja nie narzekam…po za tym dla mnie G+ jest jakies takie napierniczone..tu mam jasno co i jak..a jesli chodzi o dane to tu i tu sa sprzedawane…wiec roznicy nie ma…fb lepsze

  2. Jestem anty fb i wszelkim takim portalom, no tyle odwiedzin i uzytkownikow – przeciez FB placi teraz wiecej za te wszelkie integracje na stronach niz google za adsense wiec jasne ze wszedzie te badziewie widac, nawet ostatnio spodobal mi sie jeden model HTC a tam na obudowie przycisk F no popier… ludzi juz totalnie – co nastepne lodowka z integracja z FB ? Jak ktos ma za duzo wolnego czasu to sobie moze tam dziubkowac i sie prezentowac z prawej i lewej zbierajac 3000 znajomych a znajac tak naprawde 3.

  3. jedna wielka lipa z tym fb, zero prywatności , dlatego usunęłam konto!!!! same debile tam siedzą… co nie mają własnego życia i własnej dupy!!!

  4. lubie czytac na fb prywate ktora sie milosnicy fb dziela i jest to zalosne co wipisuja ha ha!!!!!!!!!!!!! smiechu warte……

  5. Facebook to nuda. Wolę iść z prawdziwymi kumplami na piwo lub zgadać się jak ludzie na mieście i pójść gdzieś niż uprawiać wirtualne zborze. I czytać, że ktoś właśnie wyszedł z WC.

  6. Zarówno FB jak i G+ mają coś w sobie. Póki co na G+ jest spokojniej z spamem więc wole G+ 😀 ale to kwestia gustu 🙂

  7. nie mam konta i nie zamierzam zakładać chyba, że będę miał wolny czas, ogólnie jestem przeciwny takim portalom sądzę, że gromadzą nasze dane w tajemnicy i potem będą wykorzystywać je w jakiś celach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.