Ten przystojny szpic miniaturowy jest niekwestionowaną czworonożną gwiazdą Facebooka. Boo, bo tak wabi się piesek, lubi dobrze zjeść, długo spać i… wzbudzać zainteresowanie. Dlaczego szpic podbił serca internautów na całym świecie? Bo wygląda jak miś. Taki z kreskówek. Do przytulania. A Facebook lubi infantylne „focie”.

Nietypowy, jak na szpica, image Boo jest dziełem przypadku – po prostu jego właścicielka J.H. Lee postanowiła zaprowadzić pupila do psiego fryzjera. Stylista ogolił Boo i zrobił z niego misia – uprzejmie donosi TVP.

J.H. Lee podkreśla, że wcale nie chciała robić z psa maskotki, ale skoro nie było innego sposobu na pozbycie się splątanej sierści, zgodziła się na kreskówkową stylizację. Efekt zaskoczył nie tylko ją, lecz także miliony internautów na całym świecie. Chore?

Raczej urocze. Boo doczekał się nawet fotograficznej biografii pt. „Boo, the life of the world’s cutest dog. Jest świetną maszynką do zarabiania pieniędzy – jego właścicielka na pewno zarobiła na książce kilka centów.

Ulubionym kolorem Boo jest róż. Szpic lubi zakładać koszule. Na Facebooku twierdzi, że ludzie go kochają. Jest tak słodko, że można się zakrztusić. Albo zwymiotować.

I jeszcze jedno. Boo zdeklasował na Facebook Bestię Marka Zuckerberga. Bestia ma tylko 216 tys. fanów https://www.facebook.com/beast.… zaś Boo prawie 2 miliony. Szpic jest tu: https://www.facebook.com/Boo .

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

24 Replies to “Boo – psia gwiazda Facebooka

  1. No tak,pancia robi z piesia synusia,zeby rozbawiac towarzystwo na fejsie,i zeby poprawic swoje ego,zwracam jednak uwage na fakt ze to wbrew naturze i nie mamy pojecia czy i jak bardzo to biedactwo cierpi,a nie ma sily sie przeciwstawic bo jest za maly.Wyobrazcie sobie siebie w okowach,w lapach wielkiej istoty ktora robi z wami co chce,a na koniec w dupe pcha wam choragiewke,zeby bylo smiesznie a cale cialo swedzi od obcych plynow chemicznych czy perfum.Chociaz psinka wyglada slicznie(zasluga fryzjerow) to ja w tych biednych czarnych oczkach,widze tragedie,wszystkich malenstw,torturowanych przez ich pancie.

  2. wierz mi ten pies potrafi sie przeciwstawic:P mam w domu takiego malego dozartka – i naprawde ciezko zadbac u tych psow aby siersc sie nie koltunila. trzeba by go wyczesywac codziennie a dla psa to jest istna mordega – moj nienawidzi jak sie go wyczesuje czy kapie a bron boze suszy;p Sama nie raz sie zastanawiam czy go nie przejechac maszynka do golenia:D ale wtedy musialabym wydac krocie na ciuszki dla niego bo inaczej zamarzlby [ to futro go prawie w ogole nie grzeje]

  3. Kiedyś była taka fajna Dobranocka – Miś Kuleczka. Ten piesek robi na mnie podobne wrażenie jak wtedy ów misio.

  4. cierpią to psy w schronisku albo katowane przez nieodpowiedzialnych włascicieli… moze nie jest to zupelnie naturalne- piesek w ubranku ale nie robmy z wlascicielki potwora…

  5. Trzeba nie lubić psów żeby stworzyć coś takiego.To nie pies tylko maskotka jego właścicielki,która próbuje na nim zarobić.

  6. sliczny piesio, jeśli chodzi o „katowanie” zwiarzaków ubrankami, miałam 2 psy, 6 i 13 lat, oba nosiły swoje kubraczki, zimą obowiązkowo, czasami przy silnych mrozach skarpetki, zakładaliśmy im je dobrowolnie, o dziwo siadały w przedpokoju i ani rusz bez kubraczka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.