W przypadku Twittera wszystko jest jasne – twierdzi Bill Keller z dziennika „The New York Times”. Mając do dyspozycji zaledwie 140 znaków trudno jest wyrazić swoje myśli. Nic więc dziwnego, że wiele tweetów brzmi co najmniej głupio.

Ale czy wszystkie portale społecznościowe mają negatywny wpływ na zdolności komunikacyjne internautów? Trudno to jednoznacznie ocenić. Bez wątpienia Facebook, a konkretnie – użytkownicy Facebooka – zabrali się za słowotwórstwo. O językowym trendach na społecznościowym gigancie mówił już zresztą PAP dziennikarz i publicysta Bartosz Chaciński. Przypomnijmy, że zdaniem Chacińskiego popularność Facebooka ma niebagatelny wpływ na nasz język. Pomijając drobny fakt, że „internet zabija spontaniczną tkankę języka mówionego. Dzisiaj nie rozmawiamy, lecz coś komunikujemy. To jest bardzo sztywna forma rozmowy” – twierdzi Chaciński http://www.fejsik.pl/Facebook-t… .

Z pewnością serwisy społecznościowe wpływają na sprawność umysłową użytkowników. Nadto w pewnym stopniu zabijają relacje osobiste między ludźmi. Bo skoro możemy z kimś pogadać na Facebooku, Twitterze, czy Naszej-klasie, to po co mamy spotykać się w realu? Unurzani w społecznościowych aktywnościach userzy mogą wychodzić z takiego założenia i relacje wirtualne przedkładać nad „analogowe” rozmowy face to face.

Czy warto się tym wszystkim przejmować? Niekoniecznie. Od dziesiątek lat eksperci wieszczą upadek poszczególnych mediów i sposobów komunikacji międzyludzkiej. Spekulowano przecież, że rozmowy telefoniczne wygrają z rozmowami w cztery oczy, że telewizja wykończy radio, że przez DVD padną kina. Nic takiego się nie stało. No może kiedyś elektroniczne książki wygrają z tradycyjnymi, a to tylko dlatego, że ekolodzy w końcu zorientują się, że do produkcji papieru potrzebne jest drewno.

Bez wątpienia nowoczesna technologia obniża zdolność koncentracji, poza tym w jakimś stopniu może uczynić z nas pokolenie ludzi nadpobudliwych psychoruchowo. Bo w tym społecznościowym hałasie trudno zachować zdrowy rozsądek i skupić się tylko na jednej ważkiej informacji, skoro w tym samym czasie bombardują nas setkami innych.

Jaki wpływ na Was mają portale społecznościowe? Czy namiętnie z nich korzystając czujecie się choć trochę mniej inteligentni?

Wpis z archiwalnej wersji. Przepraszamy za ewentualne zmiany.

9 Replies to “Rośnie pokolenie social-idiotów?

  1. Ludzie ale spokojnie:). To że macie inne poglądy nie znaczy że macie się od razu kłócić:) Tak nawiasem to święta prawda, a mózg człowieka nie zależy od wielkości tylko od tego jak jest pofałdowany.

  2. Kaczorowi i jego bandzie kretynow to juz tak pofaldowal mozg ze zbaranial na AMEN, on tez siedzi na fejsbooku i pi-er-do-li trzy po tzy

  3. Jeszcze wiecej religji w szkolach , jeszcze wiecej modlit w parlamencie jescze wiecej kaszy z naszych podatkow i bedziemy mieli panstwo idiotow.

  4. Gość Ty komuchu – Twój czas już dawno wpełznąć pod kamień i cicho siedzieć. Przez takich jak Ty mamy dziadowski kraj po 66 latach od wygrania wojny

  5. „…komunisci mieli dio dyspozycji alkohol ktorym otumaniali…””no,..i nawet zmuszali dio pedzenia bimbru cichaczem w domu albo w lesie, ech ci komunisci, cos mi sie zdaje, ze twitter nie tylko w internecie lasuje mozgi dzieciaczkom ktore bzdety traktuja jako „wiedze” a nawet sie magistruja z idiotyzmowt, znowu mamy elyty, zadne katastrofy nam nie straszne,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.